Jak zwykle wierzycie we mnie bardziej niż ja w siebie! Plus (czytaj: “+”), zupełnie rozjebało mnie kilka osób, których właściwie nie znam, a które wkleiły link do materiału chyba z 666 razy – w życiu bym was nie podejrzewał o słuchanie rapu. To daje niezłego kopa. Co jeszcze, co jeszcze? Pojawiło się też pytanie, czy będziemy robili wersję fizyczną… Miałem kupić nowe dresy. Teraz już sam nie wiem.
Jeszcze raz dla wszystkich WIELKIE DZIĘKI!!!
PS
Ostatnio cieszyłem się, że w ciągu 5 czy 7 dni ściągnęliście PePe // Antypop aż 200 razy. Teraz jestem rozjebany całkiem. PePe // Witaj w moim świecie – ponad 200 ściągnięć w 3 dni? WoW!
- Napisałem “co to za frajer dał minusa?”, ale się nie przyznał.
Potem jeszcze miałem telefon w tej sprawie. Także obczaimy, co to za lamus. Popytamy tu i tam, potem weźmiemy furę i odkręcimy nogi od stołu. Mamy też ludzi od netu, namierzą cię GNOJU po jakiś tam niezrozumiałych cyferkach. To dla nich jak splunąć. A co potem?
Propozycja jest taka, żeby utopić gnoja. Chociaż, ja to bym wysłał kogoś, żeby mu tylko połamał ręce, nogi i podciął achillesy – no tak, wiecie, pobił go. Przemoc mnie raczej brzydzi, a zwierzęta kocham, więc nie jestem za szczuciem psami itp., bo takie opcje się pojawiły.
Że wiesz, można powiedzieć, że pies się zerwał, zawsze to mniejsza lipa, niż jak wjadą i spytają “Co robicie, obywatele?” – u typa na chacie z nogami od pierdolonego stołu.
- Składamy stół.
- A gdzie macie blat?
To jest raczej przypał. Dlatego na razie wbijam lachę. ALE DORWĘ WAS! Hejtery jebane!
Co to ja jeszcze chciałem? A! Niebawem wrzucimy do sieci całość materiału “Witaj w moim świecie!”. Mam nadzieję, że uwinę się do końca tygodnia. Dzisiaj kumpel robi grafikę, Shimell renderuje muzę, a ja wam oznajmiam, że to się dzieje.
——————————————————————————————————
UWAGA!!! Już niebawem!!! Zupełnie za darmo!!! 18 numerów, które uczynią mnie legendą!!!
Niebawem klip z naszymi mordkami, a na razie zabawa filmami ściągniętymi z sieci. Większość wykorzystanych materiałów znalazłem na YT. Gdyby ktoś chciał zrobić coś takiego legalnie, to polecam archive.org – szczególnie spodobały mi się stare filmy propagandowe dotyczące palenia marihuany czy używania LSD. Mam wrażenie, że organizacje do walki z narkotykami dawały zlecenia ludziom, którzy sami ostro ćpali. Powaga.
Przed zarzutami, że to “totalne gówno”, nie zamierzam się nawet bronić. Poddaję się. Pierwszy raz w życiu montowałem filmy i mam w kompie tylko 512 MB ramu. Kumacie, nie widziałem nawet co robię, bo podgląd ciął się jak jąkający skurwysyn – ustawiałem ujęcia pod wykres audio.
A, i Shimell (jak ktoś nie wie, to mój ziom, który klepie mi biciwa) powiedział, że ma nowy mix tego kawałka. “Witaj w moim świecie!” to tytułowy rap z materiału, który leży w szufladzie i czeka na coś, co jakoś się nie chce wydarzyć – ale nie będę zapeszał. Na razie rapuję te kawałki w domu do uśmiechu zrobionego flamastrem na ścianie.
Jestem za tym, żebyśmy dali “Witaj w moim świecie!” wam, bo mamy w zanadrzu następny materiał, który może nawet bardziej nadaje się na demo dla wytwórni. Wtedy, jak wam się “Witam w moim świecie!” spodoba, zrobimy jakąś imprezkę, żebym nie rapował do “:)”. Kto jest za, łapka w górę!
Kiedyś kradliśmy jabłka z jakiegoś przykurczonego drzewka. Nic wielkiego. Szaberek. To był czyjś ogródek za domem – tak jak mówiłem, normalna sprawa dla bandy dzieciaków. Patrzę, otwiera się okno na piętrze, a w oknie staje jakiś pomarszczony jak pomarańcz facet. Na oko to mógł mieć nawet 300 lat. Nikt nie spierdalał, gapiliśmy się raczej jak na zjawisko (optyczne i biologiczne). No i ten dziadek zaczął gadkę tym swoim ledwo-głosikiem.
“Przestańcie, gdybyście zapytali, dałbym wam te jabłka. Tak nie można, rozumiecie? Nie chodzi o jabłka…”
Kumacie, nie gadał niczego w stylu: “Wypierdalać szczawy, bo mój syn kurwa ręce wam połamie!” albo “Milicja! Milicja! Złodzieje jebane!”. On gadał jak jakiś profesorek.
“…Chodzi o zasady. Jeśli nie będzie żadnych zasad, to świat stanie się dżunglą. To zasady uczyniły z nas ludzi”.
Wiem, że już pewnie nie żyjesz, Dziadek, ale szacun. Wielki szacun.
Wczoraj serwis bandcamp.com przysłał mi przypomnienie, że PePe // Antypop mixtejp przekroczy niebawem dopuszczalny limit 200 darmowych ściągnięć. Wiązało się to z zablokowaniem opcji “free download”, dlatego wysupłałem trochę grosza i za rynkową cenę jedynki SQ dokupiłem 300 ściągnięć.
*** Platynowa płyta to nie jest, ale…
200 ściągnięć w niecały tydzień? Wow! Wcześniej ludzie, którzy mieli tam konta, powiedzieli mi, że przekroczenie tego limitu nie jest takie proste bez specjalnych form promocji lub już pewnego fejmu w sieci. Jak pewnie wiecie, jestem bardzo lokalnym raperem – do niedawna nie miałem nawet telefonu komórkowego – dlatego wielkie dzięki dla wszystkich, którzy przesyłali linki do pepekscsopot.bandcamp.com i propsowali (to dla mnie nowe słowo) mnie na forach. Jestem zaskoczony na + i daje mi to wielkiego kopniaka w dupę, żebym się ruszył i częściej DLA WAS nagrywał.
Nigdy nie mieliśmy krążowników szos – nie stać by mnie było na wachę – a “moje złote felgi, to koła SKM-ki”. Trzydzieści lat zdzieram trampki! Ale są takie dni, kiedy naprawdę lubię to robić. Spacer to samo zdrowie, nie? Bro, lo, ziomy, nawijka. Właśnie o tym jest ten kawałek. Mam nadzieję, że się wam spodoba!
***
Rozśmieszyła mnie jedna uwaga, że “ziom” pojawia się częściej niż słowo “kurwa”. Tego wam życzę w nowym roku – mniej kurew, więcej ziomów, pozdro!